Pierwsze widoczne efekty już w pierwszym miesiącu.
Polecenia nie dają wyboru. Przyjmujesz każdą sprawę, więc ciągle brakuje Ci czasu. Zmienia się to dopiero wtedy, gdy zaczynasz pozyskiwać klientów na konkretne usługi.
Klient trafia do Ciebie, bo ktoś Cię komuś polecił. Problem polega na tym, że nie wiesz kto, kiedy i z jaką sprawą do Ciebie przyjdzie.
W konsekwencji tracisz kontrolę nad trzema rzeczami naraz.
Nie wiesz, ile spraw wpadnie w przyszłym miesiącu. Bez tej wiedzy ciężko jest odmówić klientowi, nawet jeśli jego problem nie dotyczy Twojej specjalizacji. Efekt jest taki, że kalendarz układa się sam, bez Twojego udziału.
Nie każdą sprawę opłaca się prowadzić. Są takie, które są bardziej dochodowe i lepiej się w nich czujesz. Trzeba tylko zacząć trafiać do odpowiednich klientów.
Na rynku znają Cię z tego, co akurat wpadło. Nie z tego, w czym naprawdę jesteś dobry. W skali lat to spory problem.
Kancelaria, która przyjmuje wszystko,
nie buduje pozycji w niczym.
Po pięciu latach dalej przyjmujesz każdą sprawę i jak każda inna Kancelaria starasz się być „profesjonalny” i „kompleksowo” zająć się problemem klienta.
To nie jest problem pracowitości,
tylko braku odpowiedniego systemu.
Zamiast polegania na poleceniach, budujemy system w Twojej Kancelarii. Dzięki temu każdego miesiąca zaczynamy pozyskiwać klientów na sprawy, które realnie chcesz prowadzić.
Ludzie nie szukają prawnika, który jest „profesjonalny” i zajmie się sprawą „kompleksowo”. Zamiast tego wybierają prawnika, który jest specjalistą w danej dziedzinie i ma masę opinii od klientów, którzy mieli taki sam problem jak oni.
Dobór narzędzi zależy od usługi, miasta i tego, co robi konkurencja. Czasem podstawą jest strona, czasem widoczność w wyszukiwarce, czasem kampania. Nie ma jednego rozwiązania, które pasuje do każdej Kancelarii, i nie ma sensu udawać, że jest.
Wiesz, ile zapytań przychodzi, skąd i ile kosztuje jedno. Z czasem masz coraz więcej klientów na sprawy, które lubisz prowadzić i które się Tobie opłacają. To podstawa do podnoszenia stawek i większej ilości czasu w przyszłości.
Efekty Pana działań są faktycznie widoczne i przekładają się na zwiększenie liczby klientów. Już na tym etapie mogę spokojnie przyznać, że to była dobra decyzja i chciałbym kontynuować współpracę.
M. Bartniczak, Kancelaria RadcowskaGeneralnie wyszłoby 5 klientów po pierwszym miesiącu.
K. Chmieliński, Kancelaria Adwokacka
Obecnie współpracuję z blisko 10 Kancelariami, regularnie pozyskując zapytania na ich usługi. Współpraca odbywa się osobiście ze mną, co sprawia, że mamy częsty i łatwy kontakt.
Specjalizuję się wyłącznie w marketingu prawniczym, dzięki czemu wszystkie działania prowadzone są z poszanowaniem etyki zawodowej.
Znam realia Twojej branży, więc nie tracimy czasu na tłumaczenie mi, na czym polega praca Kancelarii. Wiem, co wolno komunikować, a czego nie, i pilnuję, żeby marketing budował Twój wizerunek, a nie go nadszarpywał.
Znajomość branży prawniczej
Współpraca bezpośrednio ze mną
Działania nastawione na efekt, nie na aktywność
Tu znajdziesz odpowiedzi na najczęstsze pytania, które słyszę od właścicieli Kancelarii.
Umów bezpłatną rozmowęCzęsto jedna pozyskana sprawa pokrywa kilka miesięcy współpracy. Dlatego w dłuższej perspektywie marketing robi się bardzo opłacalny, bo koszt jest stały, a spraw z czasem przybywa.
Na pierwszej rozmowie liczymy to na Twoich stawkach, nie na ogólnikach.
Klienci szukają prawnika w Google codziennie, niezależnie od tego, czy widać Twoją Kancelarię. Każdy miesiąc zwłoki to zapytania, które trafiają do konkurencji.
Dobry moment to ten, w którym zaczynasz być widoczny wcześniej niż inni w Twoim mieście. Im dłużej czekasz, tym drożej i dłużej potem odrabiasz dystans.
Wszystko zależy od zakresu działań. Czasem pierwsze zapytania pojawiają się już w pierwszym miesiącu, czasem system buduje się dłużej, bo widoczność narasta z czasem.
Nie obiecuję efektu z dnia na dzień. Pokazuję za to na bieżąco, ile zapytań przychodzi i skąd, żebyś widział, że to działa.
Tak. Specjalizuję się wyłącznie w marketingu prawniczym, więc znam granice, których nie wolno przekraczać.
Wszystkie działania prowadzę z poszanowaniem zasad etyki adwokackiej i radcowskiej.
Zaczynamy od bezpłatnej rozmowy, na której poznaję Twoją sytuację i wskazuję, co realnie warto zrobić.
Duże agencje często obsadzają takie projekty studentami i praktykantami, którzy uczą się na Twoim koncie. Tutaj tego nie ma, bo pracujesz bezpośrednio ze mną, od pierwszej rozmowy po bieżące decyzje.
Nie sprzedaję nadziei. Zanim cokolwiek zaproponuję, oceniam, czy w Twoim mieście i specjalizacji jest z czego budować. Jeśli widzę, że się nie opłaca, mówię wprost.
W trakcie współpracy patrzymy na liczby, nie na wrażenia, więc szybko wiadomo, czy kierunek jest dobry, i można go korygować.